poniedziałek, 9 grudnia 2019

Jesienna Tarnica

Długo nie mogłam się zabrać za to, aby podzieli się wrażeniami z wyprawy na Tarnicę. Ta jesień jest dla nas wyjątkowo pracowita, ale efekty z pewności przypadną naszym gościom do gustu. Tak więc czekajcie cierpliwie, a niedługo wszystkim się pochwalimy.
Ale dziś nie o tym. Tarnica (1346 m n.p.m.) to najwyższy szczyt polskich Bieszczadów, należy do Korony Gór Polski. My wybraliśmy jako punkt startowy miejscowość Wołosate, gdzie na parkingu zostawiliśmy samochód i już ze wspomnianego parkingu mogliśmy podziwiać widok na Tarnicę oraz Szeroki Wierch. Stąd na szczyt prowadzi niebieski szlak, który jest najkrótszym szlakiem na wspomnianą Tarnicę (ok. 2 godz.) ale również dość stromym. Po zakupieniu biletów wstępu, ruszamy w górę. Pogoda jak na tą porę roku (ostatni dzień września) jest przepiękna, świeci słońce i jest przyjemnie ciepło. Równolegle ze szlakiem niebieskim, biegnie ścieżka dydaktyczna "Orlik krzykliwy" oznaczona zielonym kolorem. Większość trasy wytyczona jest lasem bukowym, dopiero na koniec wychodzimy na nieosłoniętą połoninę. Zdecydowaną większość drogi stanowią kamienne schody, a ścieżka jest dość szeroka. W miejscach gdzie może być grząsko znajdują się kładki a na trasie znajdziemy wiatę oraz ławki na których możemy odpocząć. Po wyjściu z lasu wychodzimy na wolną przestrzeń. Stąd podziwiamy interesujący widok na Tarnicę i Szeroki Wierch. Chwila oddechu i przed nami ostatnia część trasy, ostatnie schody (chyba najbardziej kontrowersyjne w Bieszczadach), które powstały w 2015 roku. Dokładnie są to progi przeciwerozyjne ewidentnie szpecą, jednak przez władze parku zostały uznane jako potrzebne, gdyż ta część trasy była okresowo błotnisty a turyści wydeptywali nowe ścieżki, ingerując w otoczenie.
No i wchodzimy na szczyt. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest krzyż. Ten w obecnej postaci stoi tutaj od 2000 roku i jest nie tylko atrakcją turystyczną, ale też i celem pielgrzymek. Widok z góry jest naprawdę fascynujący, a dobra pogoda sprzyja dobrej widoczności.  Po zrobieniu paru zdjęć, posileniu się i odpoczynku, ruszamy z powrotem w dół, tą samą trasą. I już wiemy czemu wszyscy narzekają na schody, ponieważ nasze kolana pieką z bólu...











środa, 9 października 2019

Torfowisko Tarnawa (Wyżna)

Wśród kilkunastu bieszczadzkich torfowisk, kilka jest dostępnych dla turystów. Te torfowiska to Tarnawa Wyżna (trasa Tarnawa Niżna - Bukowiec), Tarnawa Niżna (ścieżka do Dźwiniacza Górnego) oraz Wołosate.
Jako że w zeszłym tygodniu odwiedzili nas rodzice, zabraliśmy ich właśnie na torfowisko do Tarnawy Wyżnej. Sprzedaż biletów wstępu (gdyż jest to teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego) prowadzi Baza nad Roztokami w Tarnawie Niżej, obok której i tak trzeba przejechać. Przy samym torfowisku znajduje się parking, ładna wiata oraz tablice edukacyjne. Rezerwat chroni torfowisko wysokie.Całość podzielona jest na 2 części: mniejszą o powierzchni ok. 6 ha oraz większą zajmującą obszar ok. 20 ha. Aby poruszać się po torfowisku, należy korzystać z drewnianych pomostów, które zostały specjalnie wybudowane w tym celu. Krótka ścieżka jest praktycznie niezalesiona i zapętla się. Dłuższy szlak prowadzi zaś najpierw przez łąkę, później należy przejść potok i bobrowe rozlewisko, i dalej udać się pomostami w dalszą część torfowiska. 
Flora torfowisk to przede wszystkim: borówka bagienna, borówka brusznica, żurawina błotna, wełnianka pochwowata, bagno zwyczajne, turzyca skąpokwiatowa,modrzewnica zwyczajna, bażyna czarna, rosiczka okrągłolistna.
Z torfowisk oraz parkingu roztacza się bardzo ładny widok na Wołowy Garb, Halicz, Kopę Bukowską, Krzemień i Bukowe Berdo.
Z ciekawostek, to w 1927 roku torfowisko to zapaliło się od iskry lokomotywy, a pożar tlił się przez 5 lat. 












poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Ryby, rybki, rybeczki

Wczoraj korzystając z pięknej i słonecznej pogody oraz wolnego dnia, mogliśmy się udać na nasz prywatny staw i trochę połowić. Jako że zakupiliśmy parę nowych akcesoriów, należało je przetestować. W krótkim czasie udało się złapać 4 całkiem spore karpie! Efekty wczorajszej wyprawy na staw możecie zobaczyć poniżej. Ale spokojnie, wszystkie 4 rybki po zdjęciach wróciły do stawu 🐟👍







czwartek, 3 stycznia 2019

Początek stycznia z intensywnymi opadami śniegu

Nowy Rok przywitał nas intensywnymi opadami śniegu oraz lekkim mrozem. Spragnionych prawdziwej zimy, zapraszamy na ferie! Mamy jeszcze wolne terminy 😊






Jesienna Tarnica

Długo nie mogłam się zabrać za to, aby podzieli się wrażeniami z wyprawy na Tarnicę. Ta jesień jest dla nas wyjątkowo pracowita, ale efekty ...